środa, 22 czerwca 2016

Jak zostać gwiazdą w rozmiarze XXL?

Każda kobieta chce wyglądać olśniewająco pięknie - nie tylko dlatego, że tego od niej oczekuje współczesny świat. Sama przed lustrem chce czuć, że jest atrakcyjna - nawet jeśli nie jest szczupła jak Kate Moss. Wielcy projektanci mody coraz częściej zauważają, że kobiety to nie tylko sławetny rozmiar zero. Zaczynają odczuwać ich modowe potrzeby, dzięki czemu zaczęła się zradzać branża plus size.

Najpierw pokazać wszystkim zniewalający uśmiech

"Jak cię widzą, tak cię piszą" - oto słowa dość starego powiedzenia, które nie traci na swej aktualności. Nikt nie musi być doskonały - życie nie jest bezustannym konkursem na najpiękniejszą Polkę i nie może od wszystkich kobiet wymagać rozmiaru 90 - 60 - 90. Niemniej jednak warto jest dbać o swój wygląd, a w szczególności o garderobę. Trzeba przyznać, że od pań w rozmiarze XXL społeczeństwo wymaga o wiele więcej niż od modelek z pierwszych stron gazet - są one bardziej narażone na krytykę - przy czym warto podkreślić, że wielokrotnie żadna ze społeczności nie jest w stanie sięgnąć promowanego przez media ideału. Nie zostaje nic innego, jak z uśmiechem podchodzić do ludzi i mieć zawsze szampański nastrój. Niesamowitą osobowość trzeba przybrać w modny strój - to jest sposób na podbijanie świata poza granicami plus size.

Szafa całą prawdę powie

W większości przypadków szafa XXL-ek wymaga przeprowadzenia generalnej inwentaryzacji. Wynika to z tego, że XXL-ki przez długi czas miały utrudniony dostęp do modnej odzieży. Czasem zdarza się, że odzież wyszła już z mody i jest noszona tylko po domu - ale właśnie wtedy może przyjść z niezapowiedzianą wizytą niezbyt przyjaźnie nastawiona sąsiadka, która uwielbia rozsiewać plotki. XXL-ki powinny zmierzyć się z lustrem - czyli dokonać przymiarki wszelkich zasobów szafowych. To, co nie pasuje lub to, co aż kąsa w lustrzanym odbiciu, trzeba natychmiast wystawić za drzwi i zapomnieć o istnieniu tych rzeczy. Szafę trzeba uzupełnić o nową garderobę - warto postawić na unikalność kolekcji. Dla przykładu - do biura można kupić świetną sukienkę w kolorze granatowym, łączonym z grafitem, zdobioną fantazyjnym paskiem - do tego eleganckie granatowe szpilki i minimalistyczna torebka, także w kolorze granatowym. Rajstopy cieliste - latem najcieńsze z możliwych, gdyż firmowy dress code wymaga zazwyczaj noszenia rajstop nawet w największy upał. Dzięki tak eleganckiej sukience każda pani może stać się firmową gwiazdą w rozmiarze XXL - i nikogo nie będzie dziwić, jeśli zostanie poproszona przez zarząd do jej reprezentacji.

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Wiosenne boje o nasze zdrowie


Kiedy słupek rtęci za oknem rośnie to najwyższa pora, by oprócz zmiany garderoby przyjrzeć się samej sobie. Nie chodzi tutaj bynajmniej o krytyczne spojrzenie w lustro i znienawidzenie wagi, która po zimie zazwyczaj nie jest najłaskawsza, ale o zadbanie o własne zdrowie.

Pozimowa rewolucja

Zima – choć dostojna i piękna – pozostawia na nas swój ślad, który nie trudno nie zauważyć. Szara od wiatru i mrozu cera, suche i pozbawione blasku włosy, łamliwe paznokcie to efekt działania niekorzystnych czynników, takich jak klimatyzacja, ogrzewanie, suche powietrze, a także niskie temperatury, chroniczny brak słońca i witamin. Jak temu zaradzić i od czego zacząć, by przywrócić swojemu organizmowi równowagę i witalność?



Żeby wiedzieć, od czego zacząć, trzeba zacząć od... siebie i to w dosłownym tego słowa znaczeniu. Kobieca natura wymaga uwagi i reagowania na wszelkiego rodzaju sygnały. Wiosenna odnowa będzie płonną, jeśli przeoczymy jakiś ważny szczegół związany z naszym zdrowiem. Innymi słowy, na początek – badania.


Większość z nas, przynajmniej raz dopadła zimowa grypa lub przeziębienie. Z pozoru niegroźne pozostawiają wyrwy w naszym organizmie. Obniżenie odporności niezmiennie wiąże się z niedoborem witamin i mikroelementów. Badania profilaktyczne to doskonały start do odnowy naszego samopoczucia i prawdziwego rozkwitu.

Jakie badania robić na wiosnę?

Po trudnym okresie jesienno – zimowym, kiedy nasze zapasy witamin zostały wyczerpane, a organizm nie działa z pełnią wigoru, potrzebujemy „przeglądu lekarskiego”. Podstawowym badaniem, jakie należy wykonać, jest morfologia. Pamiętajmy, by wyników nie interpretować samodzielnie. Po zimowej diecie sprawdzamy także inne parametry, a więc oznaczamy poziom kreatyniny pokazujący kondycję naszych nerek, i transaminazę mówiącą o stanie zdrowia wątroby. Na podstawie wywiadu lekarskiego, internista może zlecić także dodatkowe badania np. sprawdzenie poziomu glukozy we krwi, poziomu cholesterolu czy badanie ogólne moczy.

Wiosna to idealny czas na kobiece sprawy. Wizyta u ginekologa jest dobrym początkiem rozkwitu naszej kobiecości. Pamiętajmy o wykonaniu cytologii, a także sprawdzeniu piersi. Jeśli nasza skóra stała się wrażliwa, warto także zajrzeć do dermatologa, który nie tylko sprawdzi, czy ewentualne znamiona tj. pieprzyki są niegroźne, ale pozwoli nam dobrać odpowiedni zakres zabiegów pielęgnujących.


Drogie Panie, nasze piękno bierze się z nas samych. Nie rozpoczynajmy wiosny od drastycznej diety, która jeszcze bardziej osłabi nasz organizm. W tym roku zróbmy to inaczej – od strony zdrowia.

piątek, 1 kwietnia 2016

To nie żart! To twoja metamorfoza w kilka chwil


Wczorajsze doniesienia prasowe i telewizyjne w kilka chwil zelektryzowały świat kobiet – oto przedstawiono genialny sposób na pozbycie się wszelkiego rodzaju niedoskonałości ciała, w tym znienawidzonych krągłości dosłownie w dwa dni. OD wczorajszego wieczoru każda z nas chce sięgnąć po ten niewyobrażalny i w całym przekonaniu – genialny – specyfik. W końcu możemy wszystkie wyglądać idealnie jak z okładki modowego pisma, czyli tak samo...

Na szczęście nasz wstęp to tylko Prima Aprilis, aczkolwiek jak niewiele nam, kobietom potrzeba, by rzeczywiście dać złapać się w sieć zachęty, która nie ma nic wspólnego z samoakceptacją i rzeczywistością. Tym sposobem chudną nasze portfele i rośnie frustracja. A przecież – drogie Panie – jesteśmy doskonałe, bez względu na typ i dobrodziejstwo urody oraz natury.


Mówi się, że wszędzie można znaleźć ziarnko prawdy – w naszym żartobliwym i nierealnym wstępie takie jest ono ukryte. Możemy zmienić się w kilka chwil, zmienić swój wizerunek zaskakując cały otaczający nas świat. Kluczem do krainy doskonałości jest nasza szafa, która z chęcią zmieni swoją zawartość z zimowej na wiosenną.

Pełna luzu wiosna 2016


Istotnie, nic nie działa tak dobroczynnie, jak porzucenie zimowych, ciężkich ubrań, na rzecz lekkich, pachnących wiosną. Projektanci mody zaskakują nas nowinkami, które pozwalają nam zobaczyć siebie w zupełnie innym świetle.

Bez najmniejszych wątpliwości modna jest puszystość i to nie ta kojarzona z piórami, ale z kobiecymi wdziękami. Ubrania dla puszystych to prawdziwy wybieg doskonałości, w których każdy element doskonale współgra z zaokrągloną sylwetką, pokazując wyłącznie jej atuty.

Nieposkromiona i intrygująca


Sezon otwierają awangardowe, szalone wzory i asymetrie, które przykuwają uwagę i zaskakują swoją perfekcyjną abstrakcją. Piękne, zwiewne i delikatne bluzki w prostym kroju zostały wzbogacone w szalone printy kusząco zmieniające się z każdym naszym ruchem.















Wielki powrót



Na wybiegach panuje prawdziwe królestwo koszul plus size i odświeżonego szaleństwem vintage. Wszelkiego rodzaju akcenty marynarskie i odwołania do gustownych lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych ubiegłego wieku są na topie i stanowią kanon wiosennych stylizacji. Koszule dla puszystych przybierają postać ciekawych, luźnych i jednocześnie eleganckich, czyli takich, które doskonale będą pasowały na większe wyjścia, do pracy, ale także na spotkanie z przyjaciółmi.















Niczym tęcza


Odkrywając powiew świeżości, nie bójmy się soczystych i głębokich kolorów, które dobieramy zgodnie z własnym typem urody. Całkowicie należy porzucić slogan o czarnych ubraniach dla puszystych, które spokojnie mogą poczekać na powrót do łask. Bluzki plus size to tęcza, po którą każda kobieta może sięgnąć, bez względu na swój rozmiar.


















Must have



Absolutnym must have są wszelkiego rodzaju aplikacje. Tunika dla puszystych, czy koszulka plus size z nadrukiem gitary, zarysu twarzy, płyty, słuchawek, kwiatów – to niekwestionowane hity, których nie może zabraknąć w modnej garderobie.

czwartek, 24 marca 2016

Spokojnie - to tylko święta




Przedświąteczny czas to cała masa różnych emocji, wielu spraw i rzeczy, które absolutnie nie mogą czekać. Każda z nas chce, by wszystko zostało dopięte na przysłowiowy „ostatni guzik”, często nie bacząc na to, że doby nie można rozciągnąć a zmęczenia po prostu przechodzić. Początkowe założenia są najczęściej imponującymi wyzwaniami, mającymi finalnie tak zachwycić zaproszonych gości, że ci zobaczą w nas geniusz organizacji, kulinarnych smaków i powalającej prezencji. Ambicjonalnie podchodzimy do każdego zapisanego punktu, zapominając o sobie samej... Znacie to, drogie Panie? A jakże, każda z nas przynajmniej raz chciała zawojować święta.

Minimalizm kontra przepych


Polska gościnność zna jedno przysłowie, które już dawno powinno zostać zamknięte w czeluściach lamusa - „Zastaw się, a postaw się”. Efekt jest taki, że nasz stół ugina się od ciężaru dziesięciu różnych ciast, pięknych mazurków, okazałych bab i torcików; z kuchni unoszą się aromaty pieczeni na przynajmniej pięć sposobów, okna wydają się nie posiadać szyb – tak są wyszorowane; a podłogi lśnią, tworząc pałacowe lustro. Wszystko to zazwyczaj dzieło naszych kobiecych rąk i wszystko byłoby fantastycznie, gdyby nie to, że spośród wszystkich zaproszonych na Święta kobiet, tylko my wyglądamy jak – pożal się Boże – męczennica, czy współczesny Kopciuszek.

Chcąc uniknąć takich świąt, można postawić na skromność i minimalizm. To rozwiązanie całkiem racjonalne. Nie mniej jednak niekoniecznie trzeba rezygnować z wszystkiego. Ważne, by wiedzieć, co dla nas i naszych bliskich jest najistotniejsze. Innymi słowy, warto zrezygnować z nocnego porządkowania domu od dachu po fundamenty, godzinnego biegania po kolejnych sklepach i musztrowania wszystkich domowników do aktywnego szorowania dosłownie wszystkiego. W Świętach nie chodzi przecież o perfekcyjnie czysty dom i wymyślne potrawy – to czas dla nas i naszych najukochańszych.


Niedoskonały dom, piękna Ty – perfekcyjne Święta



Wspólne przygotowania są o wiele przyjemniejsze niż walka w pojedynkę. Nawet jeśli kuchnia po gotowaniu i pieczeniu będzie wyglądała mało atrakcyjnie pod względem wizualnym, to z pewnością osoby w niej przebywające będą po prostu szczęśliwe. Jeśli jesteśmy mamami, to gotowanie z naszymi pociechami powinno wręcz wpisać się w przedświąteczny rytuał. W ten właśnie sposób rodzą się najcudniejsze wspomnienia, zapachy dzieciństwa i świąt.


Spodziewając się gości, porzućmy wielkie sprzątanie – po ich wyjściu nie zauważymy większej różnicy. Jeśli jednak pokusimy się o przerzucenie mieszkania do tzw. podszewki, możemy się zdziwić, jak szybko ten katalogowy ład zmienił się w nieokiełzany nieład. Mówiąc wprost, ma być czysto, ale nie sterylnie.

Zajrzyjmy do szafy i bynajmniej nie po to, by znowu oddać się porządkom, ale po to, by wybrać dla siebie odpowiedni strój na ten wyjątkowy czas. Zazwyczaj zapominamy o tym i przypomnienie przychodzi w Wielką Sobotę, kiedy zamierzamy przygotować się do poświęcenia naszego wielkanocnego koszyczka. Jeśli nie mamy tego w zwyczaju i nie zajrzymy wcześniej do garderoby, możemy rozpocząć wielkanocne śniadanie niekoniecznie w tym, w czym chciałybyśmy się zaprezentować. Doskonałym wyborem będzie sukienka połączona z czółenkami, a także koszulowa bluzka ze spodniami.



Idąc tym śladem, można wybrać się na szybkie i tajemne zakupy do ulubionego butiku. Wielkanoc zawsze następuje po zimie, a to oznacza, że nie jesteśmy w tym czasie zadowolone ze swojego pozimowego wyglądu – całkiem niesłusznie. Ubrania plus size, czy oversize są idealnymi sprzymierzeńcami, dzięki

którym będziemy wyglądały olśniewająco.

Radosny Wielkanocny Czas



Zamiast po raz kolejny udawać, że obchodzimy święta, stańmy się ich częścią. To czas naznaczony bliskością i ciepłymi uczuciami, okraszonymi radością. Święta są nami, a my nimi – choć to przewrotne, to bardzo głębokie i autentyczne.

Radosnych, pełnych bliskości i miłości Świąt Wielkanocnych dla każdej z naszych Pań i ich rodzin, oraz wesołego szukania zajączkowych słodkości razem z bliskimi.

środa, 16 marca 2016

Kobieta niejedno ma imię



„Kobieto! Puchu marny! Ty wietrzna istoto!” - pisał Adam Mickiewicz, a wielu współczesnych powtarza te słowa niczym mantrę, wyznacznik mający wydźwięk mało pozytywny. Nie wierzmy w to przesłanie, zwłaszcza że jest ono przerabiane według myśli mówcy, który często nie dostrzega naszych starań nawet o najdrobniejsze rzeczy.

Puch kury domowej

W kieracie dnia łatwo zapomnieć o własnym „ja”, o swojej wartości i kobiecości. Łatwo poddać się fali miliona spraw, które koniecznie musimy zrobić i załatwić dla wszystkich wkoło. Trudno znaleźć asertywne „nie” i po prostu odnaleźć samą siebie. Spinamy w jedną całość rzeczy teoretycznie niemożliwe, naciągamy dobę do niewyobrażalnych granic i przechodzimy przez niebotyczne głazy. Znajdujemy siłę i sposób na wszystkie przeciwności losu, więc czy jesteśmy tym „marnym puchem” ?


Kura domowa to kolejna łatka, którą nosimy – czy tego chcemy, czy nie, szybko do nas przylega i niestety nie jest ona odczytywana w pozytywny sposób. Jawimy się jako gospodynie na całą dobę, czyli na cztery etaty jednocześnie. Nie możemy narzekać, w szczególności, gdy codziennie nie wychodzimy do pracy. Dziwnie odczytuje się naszą bytność w domu – relaks z odrobiną rozrywki polegającej na gotowaniu, praniu, prasowaniu, wyprowadzaniu psa, odprowadzaniu dzieci i załatwianiu spraw męża, który to w pocie czoła pracuje poza domem. Jeśli już uda nam się poskarżyć, okazuje się, że mamy babskie fanaberie, stawiamy popularne fochy czy aktualnie przechodzimy zespół napięcia przedmiesiączkowego – nawet jeśli właśnie skończył się nam ten trudny dla każdej kobiety czas. Najczęściej, nasze otoczenie odbiera nasz mały bunt jako chwilową awarię systemu i na siłę, próbuje ją naprawić.

Wyzwolona, czyli mówiąca „NIE „

Kobiety to nie maszyny, chociaż niektórym może się tak wydawać. W rzeczywistości owa „kura domowa” to prawdziwy skarb, komplement i najwyższe uznanie, które możemy sobie przyznać. Podobnie jak „kobieta pracująca”, która łączy dom i życie zawodowe. Bycie na kilku etatach mamy wpisane w nasz byt, ważne, byśmy potrafiły to odczytać jako atut i nie pozwolić, by ktokolwiek starał się nam coś narzucać, dokładać obowiązków, jeśli sam może się ich podjąć.


Współczesne kobiety to genialnie zorganizowane osoby, które nie potrzebują do tego wyższego wykształcenia. Idealnie potrafimy działać pod presją czasu, łączymy obowiązki, idealnie planujemy i doskonale wykonujemy kilka rzeczy jednocześnie. Jakie jesteśmy? Pełne zalet, bez względu na to, czy pracujemy zawodowo, czy spełniamy się jako gospodynie domowe. Co ciekawe, Polska jest jednym z niewielu krajów, w których gospodynie domowe są niedocenianymi pod żadnym względem. W krajach Europy Zachodniej to jedno z zaszczytnych miejsc, bo trudno nie zgodzić się z tym, że prowadzenie domu to prawdziwa sztuka.

Zerwijmy z błędem brania na swoje barki dosłownie wszystkiego! Nie jesteśmy same w swoich domowych zmaganiach. Nie dajmy się zwariować i wpędzić w poczucie winy, gdy prosimy domowników o pomoc, czy spełnienie kilku obowiązków. Zacznijmy mówić „nie”, a zaoszczędzony w ten sposób czas podarujmy sobie. Sprawiajmy sobie małe prezenty – bukiet ulubionych kwiatów nie musi być wyczekiwanym, a słodkie czekoladki nie muszą być niczym złym. Idźmy na spacer, wybierzmy się do kina, kosmetyczki, na kawę i wyłączmy komórkę. Sięgnijmy po odrobinę mickiewiczowskiego puchu i schowajmy się w nim niczym na małym obłoczku. Pamiętajmy, że nasze dobre samopoczucie to klucz do samospełnienia się. Zadbajmy o siebie i swoją garderobę. Przecież każda z nas kocha idealnie skrojone, modne ubrania, w których czuje jak gwiazda z wielkiego ekranu i nie ma znaczenia, czy jesteśmy kobietami typu fit, czy krągłymi, ponętnymi babeczkami dla których projektanci tworzą ubrania dla puszystych, będące prawdziwym arcydziełem mody!

Mickiewicz w kolejnym wersie napisał: „Postaci twojej zazdroszczą anieli [...]” - niech te słowa będą właściwym uzupełnieniem dla każdej z nas.

czwartek, 3 marca 2016

Wiosenne porządki – przymiarka





Zbliżające się święta Wielkanocne są dla wielu z nas prawie jak ta przysłowiowa pierwsza jaskółka, która co prawda sama wiosny nie czyni, ale zwiastuje jej rychłe przybycie. To piękna pora roku, zwłaszcza jeśli wyjrzeć za okno, jednak dla kobiet to czas wielkiego samokrytycyzmu mającego swoje źródło w cyfrach pokazujących się na wadze.

Odpraw wagę precz!

Nie ma nic bardziej frustrującego niż ten prosty, łazienkowy przyrząd, który zamiast wywoływać uśmiech na twarzy, całkowicie potrafi zniszczyć dobrą samoocenę. Staje się niczym wyrocznia, która nakazuje nam poddać się natychmiastowej głodówce, potem restrykcyjnej diecie cud, a na koniec, z uśmiechem na ustach, biegać, skakać, ćwiczyć do rzeczywistego upadku. Naturalnie, nie ma nic w złego w zgubieniu kilku nadprogramowych, zimowych kilogramów, ale czy to wymaga aż takich katuszy? A może ten zimowy przypływ na wadze jest dla nas korzystny?


Waga nie jest i nie powinna stać się absolutnie żadnym mentorem. Jeśli rzeczywiście mamy nadwagę ustalmy jej przyczynę. Nie zawsze jest ona wynikiem słodkości i ciężkiego, zimowego jedzenia. Ruch nikomu jeszcze nie zaszkodził, ale i tutaj nie możemy tracić rozumu. Według wszelkich wskazań lekarzy, 30 minut regularnej, a więc codziennej aktywności pozwoli nam uporać się z problemem. Okazuje się, że spacer o zmiennym tempie, z częstymi przystankami pozwala pięknie wyrzeźbić sylwetkę, podobnie jak lekki i nieforsowny trucht zwany slow jogging.


Okrągłe nie musi stać się płaskie

Wiosenne porządki zacznijmy od łaskawego spojrzenia na samą siebie – nie okiem bezdusznego krytyka, ale najlepszej przyjaciółki. Zamiast doszukiwać się kolejnych wad i fundować sobie następne kompleksy znajdźmy kobiece piękno. Ono naprawdę istnieje, chociaż niejednokrotnie robimy wszystko, by go nie dostrzec. Nawet jeśli dekadę temu byłyśmy szczuplutkimi kokietkami, teraz też jesteśmy – kilogramy nie odejmują nam ani osobistego uroku, ani tym bardziej seksapilu. Co więcej, znakomita część mężczyzn uważa, że panie z bardziej krągłym ciałem są bardziej kuszące. Mówiąc wprost, jesteśmy co najmniej tak samo piękne, jak te kilka kilogramów wstecz, a co więcej nawet bardziej urocze i przede wszystkim dojrzałe.

Nie karm się

Wpatrywanie się w przesadnie szczupłe modelki może doprowadzić nas do niejednej rozpaczy. Z każdego wiosennego czasopisma krzyczą na nas nagłówki namawiające do diet, ćwiczeń i licznych zabiegów. Trudno być obojętnym, ale korzystając z tych rad, bądźmy sobą i słuchajmy własnego rozsądku.


Karmienie się wizerunkiem modelowym nikomu nie wychodzi na dobre. Przyjrzyjmy się, czy rzeczywiście bardzo szczupłe i idealne ikony kolorowych gazet są naszymi i czy my same widzimy w nich tę nietuzinkową i niepowtarzalną kobiecość? Skonfrontujmy te obrazy z modelkami „plus size” , które skupiają o wiele więcej przyjaznych spojrzeń, nie tylko ze strony pań. Nie dokarmiajmy swoich kompleksów, ale znajdźmy dla nich zdrową przeciwwagę. Popatrzmy na słynne gwiazdy tj. Dorota Wellman czy Magda Gessler. Czyż one nie wyglądają doskonale, niezależnie od tego, co pokazuje im ich waga? Sekret tkwi w dobrze skrojonym ubiorze. Ubrania dla puszystych to nie worki pokutne, ale podkreślające urodę, delikatnie dopasowane kroje. Te, w zestawieniu z ciekawą kolorystyką staną się prawdziwą ozdobą, a my, zamiast się przesadnie odchudzać, zrzucimy to, co konieczne i z pewnością zachowamy swoje ponętne, kobiece kształty.


Przemień się



Tej wiosny pokochaj siebie, zmień słodycze na owoce, a „kanapowanie” na przyjemny spacer, krągłości powinny być wysportowane i zadbane. Przejrzyj garderobę i dobierz do niej barwne i intrygujące dodatki, korzystając z usług profesjonalistów oferujących odzież dla puszystych. Stań się kolejną ikoną dobrego, wysublimowanego i zaokrąglonego stylu!

piątek, 5 lutego 2016

Piękna i ponętna

Piękno każdej kobiety ukryte jest w jej osobowości, która nabiera wyrazistego brzmienia, niezależnie od figury. Ta, każdorazowo jest naszym atutem i nie ma znaczenia czy w świetle sztywnych tabel mamy o kilka kilogramów za dużo. Krągła sylwetka nie powinna być ukrywana pod workowymi ubraniami, ale subtelnie akcentowana. Poza tym to właśnie stylizacje pozwalają nam odkryć najmocniejsze cechy, pokazać światu nietuzinkowość i wyjątkowość charakteru.

niedziela, 10 stycznia 2016

Nadwaga, a zaburzenia hormonalne i inne przyczyny

odzież dla puszystych
        ruch to zdrowie

Wbrew opiniom i stereotypom krążącym od lat, nie tylko kobiety potocznie nazywane łasuchami mają problemy z nadwagą.  Oczywiście istnieje taka grupa osób, która nie potrafi pohamować się na widok słodyczy, czy tłustych potraw i mimo późniejszych wyrzutów sumienia objada się bez opamiętania. Zdarza się również, iż mimo ścisłej diety i wielu godzin spędzonych na wysiłku fizycznym nie potrafimy zrzucić dodatkowych kilogramów i  z zazdrością patrzymy na szczupłe osoby, które mogą sobie pozwolić na słodkie przekąski i solidną kolację. Okazuje się, że dieta i wysiłek fizyczny to jedno, a uwarunkowania genetyczne i hormony to drugie. Do najczęściej podawanych przyczyn nadwagi u kobiet lekarze zaliczają:

 

Nasze modelki ubrał sklep z odzieżą XXL w Warszawie przy ul. Grochowskiej 168

Jak dobrać odpowiedni żakiet?

Są takie chwile, kiedy tylko żakiet najodpowiedniej dopełni naszą stylizację. Nawet jeśli nasza praca nie wymaga formalnego ubioru, ...