czwartek, 3 marca 2016

Wiosenne porządki – przymiarka





Zbliżające się święta Wielkanocne są dla wielu z nas prawie jak ta przysłowiowa pierwsza jaskółka, która co prawda sama wiosny nie czyni, ale zwiastuje jej rychłe przybycie. To piękna pora roku, zwłaszcza jeśli wyjrzeć za okno, jednak dla kobiet to czas wielkiego samokrytycyzmu mającego swoje źródło w cyfrach pokazujących się na wadze.

Odpraw wagę precz!

Nie ma nic bardziej frustrującego niż ten prosty, łazienkowy przyrząd, który zamiast wywoływać uśmiech na twarzy, całkowicie potrafi zniszczyć dobrą samoocenę. Staje się niczym wyrocznia, która nakazuje nam poddać się natychmiastowej głodówce, potem restrykcyjnej diecie cud, a na koniec, z uśmiechem na ustach, biegać, skakać, ćwiczyć do rzeczywistego upadku. Naturalnie, nie ma nic w złego w zgubieniu kilku nadprogramowych, zimowych kilogramów, ale czy to wymaga aż takich katuszy? A może ten zimowy przypływ na wadze jest dla nas korzystny?


Waga nie jest i nie powinna stać się absolutnie żadnym mentorem. Jeśli rzeczywiście mamy nadwagę ustalmy jej przyczynę. Nie zawsze jest ona wynikiem słodkości i ciężkiego, zimowego jedzenia. Ruch nikomu jeszcze nie zaszkodził, ale i tutaj nie możemy tracić rozumu. Według wszelkich wskazań lekarzy, 30 minut regularnej, a więc codziennej aktywności pozwoli nam uporać się z problemem. Okazuje się, że spacer o zmiennym tempie, z częstymi przystankami pozwala pięknie wyrzeźbić sylwetkę, podobnie jak lekki i nieforsowny trucht zwany slow jogging.


Okrągłe nie musi stać się płaskie

Wiosenne porządki zacznijmy od łaskawego spojrzenia na samą siebie – nie okiem bezdusznego krytyka, ale najlepszej przyjaciółki. Zamiast doszukiwać się kolejnych wad i fundować sobie następne kompleksy znajdźmy kobiece piękno. Ono naprawdę istnieje, chociaż niejednokrotnie robimy wszystko, by go nie dostrzec. Nawet jeśli dekadę temu byłyśmy szczuplutkimi kokietkami, teraz też jesteśmy – kilogramy nie odejmują nam ani osobistego uroku, ani tym bardziej seksapilu. Co więcej, znakomita część mężczyzn uważa, że panie z bardziej krągłym ciałem są bardziej kuszące. Mówiąc wprost, jesteśmy co najmniej tak samo piękne, jak te kilka kilogramów wstecz, a co więcej nawet bardziej urocze i przede wszystkim dojrzałe.

Nie karm się

Wpatrywanie się w przesadnie szczupłe modelki może doprowadzić nas do niejednej rozpaczy. Z każdego wiosennego czasopisma krzyczą na nas nagłówki namawiające do diet, ćwiczeń i licznych zabiegów. Trudno być obojętnym, ale korzystając z tych rad, bądźmy sobą i słuchajmy własnego rozsądku.


Karmienie się wizerunkiem modelowym nikomu nie wychodzi na dobre. Przyjrzyjmy się, czy rzeczywiście bardzo szczupłe i idealne ikony kolorowych gazet są naszymi i czy my same widzimy w nich tę nietuzinkową i niepowtarzalną kobiecość? Skonfrontujmy te obrazy z modelkami „plus size” , które skupiają o wiele więcej przyjaznych spojrzeń, nie tylko ze strony pań. Nie dokarmiajmy swoich kompleksów, ale znajdźmy dla nich zdrową przeciwwagę. Popatrzmy na słynne gwiazdy tj. Dorota Wellman czy Magda Gessler. Czyż one nie wyglądają doskonale, niezależnie od tego, co pokazuje im ich waga? Sekret tkwi w dobrze skrojonym ubiorze. Ubrania dla puszystych to nie worki pokutne, ale podkreślające urodę, delikatnie dopasowane kroje. Te, w zestawieniu z ciekawą kolorystyką staną się prawdziwą ozdobą, a my, zamiast się przesadnie odchudzać, zrzucimy to, co konieczne i z pewnością zachowamy swoje ponętne, kobiece kształty.


Przemień się



Tej wiosny pokochaj siebie, zmień słodycze na owoce, a „kanapowanie” na przyjemny spacer, krągłości powinny być wysportowane i zadbane. Przejrzyj garderobę i dobierz do niej barwne i intrygujące dodatki, korzystając z usług profesjonalistów oferujących odzież dla puszystych. Stań się kolejną ikoną dobrego, wysublimowanego i zaokrąglonego stylu!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jesienna pielęgnacja skóry twarzy, jak się o nią zatroszczyć?

Już jest, nadeszła i pozostanie z nami przez jakiś czas…JESIEŃ. Nie dla każdej z nas jest to pocieszająca informacja, skończyły się długie i...